wtorek, 18 czerwca 2013

[Energetyka]Czy faktycznie marnujemy energię?

Jakiś czas temu będąc na małych zakupach trafiłam na sympatyczną panią, która przeprowadzała dosyć niezwykłą ankietę. Mianowicie hasłem przewodnim było oszczędzanie energii. Pytań było malutko, jednakżejednak część w istocie mnie ogromnie zdziwiła. Pierwsze pytanie było w pełni normalne. Należało tylko powiedzieć, jak dużo laptopów i telewizorów jest w mieszkaniu. Potem jednak nie było już tak łatwo. Istotny kłopot sprawiło mi pytanie o miesięczne zużycie prądu. Nie mam czasu, żeby sprawdzać wszystkie rachunki, po prostu za nie płacę. Dalsze pytanie z kolei brzmiało: ile kosztuje 1 kilowat? Skądże ja mam to wiedzieć? Aż mnie zamurowało. Potem było parę normalnych pytań, na które bez pośpiechu odpowiedziałam i w ramach akcji dostałam broszurkę. Hasło na pierwszej stronie brzmiało: oszczędzanie prądu. Znalazłam w niej wszelkie informacje o zużyciu energii i skutkach rozrzutności. Ogólnie można powiedzieć, że nikt z nas raczej nie interesuje się tym tematem, a może mieć to okropne skutki dla świata. Sama muszę przyznać, iż jestem podobną ignorantką. Ta ulotka dała mi naprawdę wiele do zrozumienia i nawet przekazałam ją rodzicom. Nie wiem, co się stanie za parę lat. Możliwe, że nie będzie już prądu i innych ułatwień, lecz uznałam, że chociaż ja zacznę zachowywać się racjonalnie. tags: energia, prąd, dom, zużycie energii, zużycie prądu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.